dzwonek

 

Dzwonki lekcyjne

 egzam

 Egzamin ósnoklasisty

synergia

 
Zapraszamy do korzystania z dziennika elektronicznego

Opublikowano: poniedziałek, 21, maj 2018 M. Radziak

 

Zielona szkoła klas 1C, 2A i 2B

Kiedy wreszcie nadszedł długo oczekiwany dzień-7 maja, zebraliśmy się rano, by udać się w podróż na  5-dniową Zieloną Szkołę do Korbielowa. Po gorącym pożegnaniu z rodzicami ruszyliśmy w drogę. Gdy dojechaliśmy do Domu Wczasowego „Pilsko” czekały na nas nie tylko ładne pokoje, ale również smakowite posiłki i wspaniali właściciele. Po sprawnym zakwaterowaniu, poznaniu regulaminu i zasad BHP panujących w ośrodku, zjedliśmy pyszny obiad, by następnie odkryć uroki najbliższej okolicy. Byliśmy pod wrażeniem piękna przyrody, a w szczególności wodospadów, rwących górskich potoków, lasów świerkowo-bukowych i kolorowych łąk. Dzieciom jednak najbardziej podobał się leśny plac zabaw, który był wspaniałą okazją do odpoczynku, po długiej wędrówce. Wieczorem czekały nas kolejne atrakcje: basen, komnata solna oraz dyskoteka.

 Przez kolejne dwa dni oddaliśmy się pod skrzydła naszych przewodników beskidzkich-Pana Leszka i Pan Michała, którzy zapewnili nam nie lada atrakcje. We wtorek zwiedzaliśmy miedzy innymi centrum miasta Żywca, rynek z ratuszem, Konkatedrę, Zespół Zamkowo-Pałacowo-Parkowy, Domek Chiński, Aleję Lipową, park miniatur, mini-zoo, rosarium z fontanną, Rudzę z Kościołem Św. Krzyża oraz boczne uliczki i urokliwe zakątki Żywca. Zobaczyliśmy Stary Dąb, Sąd Rejonowy oraz odwiedziliśmy Muzeum Miasta Żywca. Tutaj kustosze oprowadzili nas po wszystkich ekspozycjach opowiadając ciekawe historie dotyczące tradycji i kultury Żywiecczyzny. Odbyliśmy interesujące prelekcje przyrodnicze, które ukazały nam dawne życie i zwyczaje Kotliny i Beskidu Żywieckiego. Poznaliśmy również ptaki i ssaki zamieszkujące okolice oraz Konfessaty. Następnie udaliśmy się do Węgierskiej Górki, gdzie wędrowaliśmy promenadą nad Sołą, Aleją Zbójników, słuchając przy tym zbójnickich legend. Na koniec zwiedziliśmy fort wojenny Wędrowiec. Obecnie mieści się tam muzeum, w którym mogliśmy obejrzeć militaria i zbiór dokumentacji związanej z obroną Węgierskiej Górki. Po powrocie do Ośrodka skorzystaliśmy jeszcze z basenu i komnaty solnej, by zregenerować siły.

Środa również była dla nas bardzo intensywnym dniem. Pojechaliśmy na koronę Jeziora Żywieckiego, gdzie zwiedziliśmy elektrownię szczytowo-pompową w Górze Żar i obejrzeliśmy film „Szczytowe Megawaty”. Następnie powędrowaliśmy, by wjechać kolejką linowo-terenową na górę Żar i zobaczyć panoramę Beskidu. Wybraliśmy się również na godzinny rejs statkiem po Jeziorze Żywieckim, a potem do Rychwałdu, by zwiedzić Sanktuarium Maryjne z zielarnią Ojca Sroki. Zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do ośrodka, by znów korzystając z jego atrakcji wypocząć po dniu pełnym wrażeń. 

W czwartek udaliśmy się do Świnnej do Beskidzkiego Centrum Nauki-Naukotechnika, gdzie uczestniczyliśmy w pokazach z ciekłym azotem oraz warsztatach geologicznych. W tym miejscu dzieci straciły poczucie czasu i nie chciały go opuszczać. Dowiedziały się miedzy innymi, jak rozkręcić krążek Newtona, co można zrobić ze „smokiem Jerrego”, czym jest "spirala Andrusa? Mogły przyjrzeć się polom wirowym a także dotknąć „pioruna” zamkniętego w kuli plazmowej. Pokazy z ciekłym azotem pozwoliły przybliżyć każdemu magię i tajemnice niskich temperatur. Było dużo wspaniałych doświadczeń, „dymu” i wybuchów, które są następstwem wysokiej rozprężności ciekłego azotu. Każdy mógł dotknąć bardzo zimnej cieczy i przy okazji zobaczyć jak ciekły azot oddziałuje na otoczenie. Warsztaty geologiczne miały formę zajęcia interaktywnych z poznawaniem i rozróżnianiem skał oraz minerałów występujących na naszej planecie. Tu każdy mógł zobaczyć, dotknąć, poznać właściwości skał i samodzielnie przykleić je do tablicy z zestawem minerałów. Następnie wróciliśmy do Korbielowa na obiad, by potem móc udać się szlakiem wiodącym na Pilsko, do Parku Gigantycznych Owadów. Zachwyciła nas kolekcja 30 gigantycznych okazów, które jako niepozorne zwierzątka możemy spotkać w życiu. Była między innymi  biedronka, ważka, jelonek rogacz, czy okazały rohatyniec nosorożec i wiele innych. W parku mieliśmy również specjalnie udostępnioną dmuchaną zjeżdżalnię oraz zjedliśmy smaczne lody. Wieczorem przy ośrodku czekało już na nas ognisko z zabawami na świeżym powietrzu.

Ostatniego dnia pobytu odwiedził nas Pan Jacenty Ignatowicz-słynny gawędziarz i zarazem multiinstrumentalista, finalista programu „Mam Talent”, który w bardzo zabawny sposób opowiadał nam zbójnickie legendy, śpiewał góralskie przyśpiewki, uczył gry na unikatowych instrumentach ludowych takich jak fujarka pasterska, róg pasterski, trombita, złóbcoki czy gęśle. Mieliśmy również możliwość skosztować waty cukrowej w wykonaniu naszego właściciela-Pana Józefa.

Czas minął nam bardzo szybko i choć niektórzy nie raz uronili łzę z tęsknoty za rodzicami, ciężko było nam wyjeżdżać i wracać do Krakowa. Do domu wróciliśmy uśmiechnięci i zadowoleni, z mnóstwem miłych wspomnień. Myślę, że wszyscy zgodzą się, że ta zielona szkoła była wyjątkowa.

M. Jachymczak, K. Jurkowska, M. Radziak

 

 

 

Odsłony: 141